Radości bycia w ciąży w pierwszych jej tygodniach, przyszłym rodzicom często towarzyszą odczucia ambiwalentne. Z jednej strony ogromna radość oczekiwania na przyszłego potomka, z drugiej zaś strach przed nieprawidłowym rozwojem płodu, jego wadami, czy też odległą, gdzieś w podświadomości odczuwaną niewiadomą związana z porodem. Stan ten dotyczy zwykle obojga przyszłych rodziców, choć często potęgowany jest dodatkowo złym samopoczuciem w pierwszym trymestrze ciąży u przyszłej mamy. Zmiany, jakie zachodzą w organizmie kobiety w pierwszych tygodniach ciąży, związane są z koniecznością tolerancji zupełnie obcego „tworu tkankowego”, złożonego z 23 chromosomów matki i 23 chromosomów pochodzących ojca. Swoista immunosupresja, czyli tolerancja dla obcego organizmu, jaka musi wytworzyć się w macicy, a także zmiany hormonalne obserwowane w pierwszym okresie ciąży – zwiększona produkcja progesteronu, wymaga swoistych mechanizmów adaptacyjnych i przede wszystkim czasu. Kobieta w tym okresie często nagle zaczyna być zmęczona, pojawia się niczym nieuzasadniona senność, a dopełnieniem tego stanu jest … dodatni test ciążowy i pojawiające się poranne nudności i wymioty.
Kiedy w takim razie należałoby udać się do lekarza ginekologa celem potwierdzenia ciąży? Nie ma sztywno ustalonych ram czasowych, jednak pierwszy test ciążowy winien być wykonany tydzień po spóźniającej się miesiączce i ponownie powtórzony po następnych 7 dniach. Oczywistym jest, że radość z przyszłych narodzin determinowana jest chęcią zobaczenia „już teraz ukochanego dzidziusia”, jednak nawet przy doskonałych parametrach technicznych aparatów do usg, zarodek widoczny jest w macicy dopiero około 6 tygodnia, a echo serca płodu możliwe jest do uwidocznienia i wysłuchania w badaniu dopplerowskim dopiero koło 7-8 tygodnia. Cierpliwość w oczekiwaniu na tą chwilę, tj. do momentu wysłuchania charakterystycznego, szybkiego (160 – 175 uderzeń na minutę) bicia serduszka rekompensuje wszelkie trudy wspomnianego oczekiwania na pierwszą wizytę u ginekologa. W chwili obecnej oczywistym jest już fakt konieczności wykonania pierwszego skryningu ultrasonograficznego między 11 – 14 tygodniem ciąży, warunkującym poszukiwanie wad chromosomalnych płodu. Co w takim razie powinno niepokoić przyszłych rodziców w tych pierwszych tygodniach ciąży? Niewątpliwie są to bóle podbrzusza, podobne do tych jakie większość kobiet odczuwa przed czy podczas krwawienia miesięcznego, oraz samo krwawienie, szczególnie krwawienie żywo czerwoną krwią ze skrzepami, które jest jednym z pierwszych objawów możliwości wystąpienia czy dokonującego się poronienia. I tu dochodzi do ostrego dysonansu pomiędzy postępowaniem medycznym oferowanym przez lekarzy angielskich, a tym co kobiecie ciężarnej jest oferowane przez polskich lekarz tu w Wielkiej Brytanii, czy w Polsce. Oddając hołd „Matce Nauce”, rzeczywiście należy stwierdzić, że nie ma racjonalnych dowodów naukowych jednoznacznie potwierdzających, iż jakiekolwiek postępowanie medyczne jest w stanie zatrzymać dokonujące się poronienie. W tym kontekście „zakaz zajmowania się ciążą do 13 tygodnia” jaki obowiązuje w UK wydaje się zasadny. Doświadczenia kliniczne pokazują jednak, że blokowanie wczesnych objawów rozwijającego się poronienia – stosowanie leków rozkurczowych, przeciwbólowych, tzw. „podtrzymujących ciążę” może być postępowaniem, które może zahamować całą kaskadę nieprawidłowych składowych warunkujących poronienie. Pisząc te słowa niechybnie narażam się na osąd, iż uczucia zwyciężają nad racjonalizmem i rozumem medycznym, jednak w tym czasie przyszła mama musi czuć maksymalne wsparcie od lekarza ginekologa, któremu ona całkowicie ufa „na dobre i na złe”. Medycyna nie może być tylko bezmyślnym wykonywaniem procedur medycznych, a lekarz przede wszystkim musi skupić się na kobiecie, jej bardzo emocjonalnej w tym czasie psychice, oraz wyrażeniu maksymalnej empatii w rozumieniu strachu utraty ciąży jaki targa przyszłą mamą. Dlatego też każde plamienie czy krwawienie we wczesnej ciąży winno być zdiagnozowane ultrasonograficznie oraz w bardzo czytelny sposób omówione z pacjentką, również w kontekście możliwości poronienie się ciąży. Dyplomacja i takt przekazania informacji mają w momencie wystąpienia poronienia kluczowe znaczenie i częstą determinują późniejszą chęć pary zajścia w kolejną ciążę.
Jednym z często lekceważonych dolegliwości występujących w pierwszym trymestrze ciąży są długotrwające nudności powikłane nawracającymi wymiotami. Fakt ten należy bezwzględnie zgłosić prowadzącemu ciążę lekarzowi, gdyż możliwość wystąpienia zaburzeń matabolicznych u kobiet jest niebezpiecznym i podstępnym stanem, z koniecznością hospitalizacji.
Reasumując, wczesna ciąża jest niestety obarczona licznymi zagrożeniami, które ze względy na ograniczona przestrzeń publikacyjną nie sposób omówić. Jednak przyszli rodzice przede wszystkim powinni się cieszyć owocem swojej miłości. Strach o prawidłowy rozwój płodu niech zostanie w taki razie przypisany lekarzom, których profesjonalizm i empatia winny zapewnić pacjentce poczucie bezpieczeństwa podczas całej ciąży, czego sobie i Państwu życzę.
Prof. Paweł Knapp
www.green-suregery.com